sobota, 8 października 2011

Co nasi klienci sądzą o kupionych towarach ?

Jest to pierwszy z serii artykułów, w których głos oddajemy naszym klientom. Poniższy tekst został w całosci napisany przez Mateusza Kuprowskiego. Publikujemy go bez zmian w wersji oryginalnej. Opatrzylismy go cytatami grafik ze strony intel.com
---


Witam!
Chciałbym podzielić się swoimi wrażeniami po zakupie nowego procesora Sandy Bridge Intela: i5-2500K. Tak właściwie to kupowałem pod niego całą platformę, tj. Płytę główna MSI P67A-C45 i pamięci Kingstone HyperX 2x2GB DDR3 1600 OC. Jest to o tyle istotne, że całość została dopasowana pod kątem możliwości podkręcania. Chipset P67 uniemożliwia korzystanie z wbudowanej w procesory z serii Sandy Bridge karty graficznej, ale za to daje możliwość „zabawy” bardzo wysokim mnożnikiem procesora, przez co można go wysoko podkręcić.


Przechodząc do rzeczy:
Po rozpakowaniu procesora pierwszym co powinno uderzyć bardziej doświadczonego użytkownika jest wielkość radiatora. Schładzacz i-piątki od razu przypomina swoją wielkością ten z Core 2 Duo nawet z korzyścią na rzecz tego drugiego. Jest to o tyle dziwne, że procesor ten ma o 20W większe TDP niż Core 2 Duo, a co za tym idzie, wydziela więcej ciepła. Dlatego też nieco dziwi zastosowanie podobnych rozmiarów coolera. Ja na szczęście miałem do dyspozycji swój prywatny schładzacz klasy budżetowej – Zalman CNPS5X, który sprawdza się świetnie, ale o tym za chwilę. Dla porównania mam kolegę, który niedawno zakupił „starszą siostrę” mojego procesora czyli i7-2600K, który obecnie jest bezapelacyjnym królem na rynku wydajności procesorów (biją go jedynie o 2000(!)zł  droższe 6cio rdzeniowe procesory Intela, ale i tak nieznacznie). Kolega używa standardowego schładzacza dołączonego do procesora Intela. Jak się okazuje standardowy zestaw, chociaż z wyglądu mizerny – wystarcza do pracy z procesorem, ale osiąga, jak można się było spodziewać, dość wysokie temperatury – ok. 50 stopni w spoczynku (temp. Ok.) i nieco ponad 70 w obciążeniu (zaczyna być wysoko). Mój schładzacz, chociaż mocno budżetowy (obecnie koszt ok. 70zł) radzi sobie z tym procesorem znakomicie osiągając 35-37 stopni w spoczynku i 50-55 w obciążeniu po włączeniu opcji Turbo. Zostawia mi to duże pole manewru przy podkręcaniu, bo skoro Intel doszedł do wniosku, że procesor może pracować w 70+ stopniach to moja bariera wynosi aż 20 stopni! A w procesorze Intela czai się ogromny zapas mocy związany z odblokowanym mnożnikiem. Należy oczywiście pamiętać, że tylko procesory sygnowane wersją „K” są odblokowane. Nie polecam jednak podkręcania na standardowym chłodzeniu Intela, bo można szybko przekroczyć pokaźne temperatury i uszkodzić procesor.

Overclocking Unlocked Processors
No dobrze, ale jak właściwie chodzi ten sprzęt?
Powiem tak: znakomicie! Jestem naprawdę pod głębokim wrażeniem jakich cudów dokonuje ten procesor. Wcześniej korzystałem z procesora Core 2 Duo E6550 2,33Ghz @ 2,5Ghz, więc obawiałem się, że różnica w wydajności wprawdzie będzie, ale nie jakaś szokująca. Do mojego zestawu miałem podpiętą razem z C2D i teraz przy i5 grafikę Gigabyte GeForce GTX 460 1GB OC2 i jak się okazało procesor ma tutaj niebagatelne znaczenie. Jak wiadomo, z reguły wymiana procesora nie przekłada się zbytnio na zwiększenie ilości klatek na sekundę w grach. Tutaj mamy bardzo pozytywny wyjątek. Wydajność w grach, także tych najbardziej wymagających, skoczyła drastycznie w górę! Myślę, że to w dużej mierze dlatego, że mój stary core 2 Duo był po prostu za słaby do pracy w tandemie z Moim GTX 460 i ograniczał dość mocno jego wydajność. Wraz z włożeniemi5-2500K moja karta graficzna dostała prawdziwego kopa i uwolniła niespożytkowaną wcześniej moc. Dodatkowo mój nowy i5 to procesor niezwykle inteligentny, jeśli korzysta się z Turbo Core. Potrafi automatycznie podkręcić rdzeń na którym jest największe obciążenie, wyłączając z użytku rdzenie, z których procesor aktualnie nie korzysta. Dzięki tym zabiegom oraz nowej, wydajnej architekturze udaje się zyskać bardzo dużo klatek na sekundę dzięki samemu procesorowi. Bardzo dużo porównując do innych procesorów oczywiście, bo procesor nigdy nie daje jakiegoś rewelacyjnego przyrostu wydajności w grach. Ale najciekawsze dopiero przed nami – jako, ze jest to szybki procesor 4ro-rdzeniowy chciałem sprawdzić jak sprawdzi się podczas nagrywania filmów z gier w czasie rzeczywistym (przy pomocy popularnego programu FRAPS). I tutaj moje zaskoczenie – procesor powalił mnie z nóg. Grając w nawet bardzo wymagające produkcje, nie odczuwamy ŻADNEGO spadku wydajności podczas nagrywania. Licznik klatek na sekundę pokazuje spadek o ok. 2 – 3 klatki po włączeniu nagrywania nieskompresowanego w rozdzielczości Full HD! Oczywiście często bywa tak, że gry dostosowują swoje klatki na sekundę do ilości klatek na sekundę nagrywanego materiału, stąd nagrywając film w 50 FPS, gra również spadnie do 50 FPS. Niemniej jednak nie ma żadnych dalszych strat wydajności. Wynik jest krótko mówiąc niesamowity. Procesor polecam więc szczególnie osobom, które nagrywają przeróżne materiały, a następnie dokonują ich obróbki (tak jak robię to ja). Dla osób bardziej w temacie powiem, że rendering z tym sprzętem wykonuje się niemal na poczekaniu. Renderowanie do WMV (w rozdzielczości HD) 15 minutowego materiału zajmuje ok. 25 min, a rendering  tego samego materiału do mp4, również w full HD, zajmuje ok. 35 – 40 min.
Podsumowując:
Your video, ready already chart
Przyrost wydajności po zakupie tego procesora jest naprawdę zauważalny. Osobom, które są przekonane, że warto zainwestować w i7-2600K (200 zł więcej) odpowiem w ten sposób – zastanówcie się do czego kupujecie procesor. Jeżeli do gier, to z miejsca powiem, że nie ma żadnej zauważalnej różnicy (bo różnice są na poziomie 0-10 FPS) między i7-2600K, a i5-2500K. A często Nawet bywa tak, że główna zaleta 2600K w stosunku do 2500K, czyli Hyper Threading, bywa w istocie wadą. HT jak wiadomo daje nam 2 wątki na rdzeń zamiast jednego. W pewnych przypadkach uzyskujemy dzięki temu wzrost wydajności, w większości przypadków nic to nie zmienia, a w niektórych otrzymujemy spadek. Także co kto lubi – HT nie jest perfekcyjną technologią i trzeba wykonać analizę przydatności zanim porwiemy się na dużo droższy procesor. Jednak wszyscy Ci, którzy wykorzystują komputer do czegoś więcej niż tylko prace biurowe, mogą śmiało przechodzić na platformę Sandy Bridge i kupować i5-2500K. Na pewno będą zadowolone.

Kuprowski Mateusz
Informatyk

środa, 5 października 2011

Odszedł najsłynniejszy informatyk Świata...

Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Steve Jobsa -> założyciela firmy Apple. To jego deasign'erskie, futurystyczne i doskonałe w swojej prostocie wizje produktów dostarczały nam radości z ich posiadania.
Kto z nas nie słyszał o komputerach Macintosh, Macbookach, Iphone, Ipod, Ipad ...? oznaczonych logo nadgryzionego jabłka...
Nie wiemy do dzisiaj, czym kierował sie Steve Jobs (1955-2011) tworząc logo Apple. Przypuszcza się, że chciał on oddać hołd Alanowi Turingowi - twórcy pierwszego elektronicznego komputera na Świecie, który w wyniku skandalu w latach 50-tych popełnił samobójstwo poprzez ugryzienie jabłka nasączonego cyjankiem.
Pierwsza oficjalna biografia Steve Jobsa autorstwa Waltera Isaacsona być może ukaże się jeszcze w 2011 roku.
Składamy kondolencje pracownikom i współpracownikom firmy Apple.
Steve Jobs na zawsze pozostanie w naszych sercach i naszej pamięci.