sobota, 3 września 2011

Ciekawy przypadek

Wczoraj mieliśmy ciekawe studium: jak należy postąpić w przypadku zalania notebook'a.
Klient/ka przyniósł/a (będziemy tak pisać aby nie umozliwić identyfikacji osoby) notebook'a kompletnie zalanego w czasie pracy sokiem lub herbatą.
Jednak co niezmiernie ważne:
1. klient/ka natychmiast wyłączył zasilanie !
2. natychmiast wyjął/ęła baterię.
3. natychmiast udał/a się do nas.
Zdjecia poniżej przedstawiają stan zalanego notebook'a:

Wojtek natychmiast wykonał kopię danych z dysku. Następnie notebook został oczyszczony z wszelkiej cieczy (sposób stanowi tajemnicę firmy) .
Wyjęto dodatkową baterię zasilającą BIOS.
Wysuszono.
Złożono ponownie i uruchomiono.
Ku ogromnej uciesze właściciela/lki notebook (nowiutki) przywrócono do życia :)
Jednak przestrzegamy: nie zawsze to się uda.
Reakcja klienta/ki była bardzo rozsądna, natychmiastowa i to umożliwiło (oraz nasz profesjonalizm :) naprawę sprzętu po takim zdarzeniu.