poniedziałek, 5 września 2011

Dzień jak "codzień"

Dzisiaj jesteśmy zadowoleni z wykonanej pracy. Klient/ka zakupił u nas cooler do samodzielnego montażu (of course :)
Niestety, ze względu na swój wiek (szacujemy na 14 latek) cosik popsuł i komputer zaprzestał działalności po montażu coolera.
Sprzęt jaki przyniósł/a wskazywał na sensowny zakup podzespołów oraz wyraźnie było widać brak profesjonalnej ręki przy "zbieraniu wszystkiego do kupy", a także chroniczny brak zaślepek na 5,25".
Zapytał/a czy warto w ogóle naprawiać czy też może kupić coś nowszego na raty. Jednak w oczach miał/a coś takiego, że Wojtek postanowił zrobić cos więcej niż tylko naprawa.
Na szczęście padł tylko zasilacz - wymieniliśmy.
Ale dodaliśmy jeszcze diodę power, zaślepki z portami USB, z termometrem, dalismy właściwe śrubki. Skasowaliśmy tylko za zasilacz z wymianą.
Reszta gratis. (lub jak kto woli- z upustem c.a 45%)
Komp okazał się być całkiem cool - więc odradziliśmy myślenie o zakupie nowszego.
Kliencie/tko - jeśli to czytasz, to zrób kiedyś coś podobnego komuś innemu, kogo w ogóle nie znasz.

==================================
Z serii "O tym warto wiedzieć" :

Informacja dla fachowców dotycząca zasilaczy do laptopów. Jeżeli nie łączy wtyk zasilania na płycie głównej - to na 99% klient utracił gwarancję w wyniku tzw mechanicznego uszkodzenia sprzętu. Gadanie więc, że klient może skorzystać z naprawy gwarancyjnej jest z reguły wprowadzaniem klienta w błąd i narażanie go na koszty dostarczenia i odbioru sprzętu.
Z kolei - kupno chińskiego zasilacza na allegro jest narażeniem klienta na możliwe uszkodzenie laptopa. Kupcie tani zasilacz, ale markowy z gwarancją firmy sprzedającej.  To firma bierze na siebie odpowiedzialność w przypadku nie trzymania parametrów zasilacza.